Choć Dzień Babci i Dziadka upowrzechniły się pół wieku temu, to święto wydaje się być z nami od zawsze. Dziadkowie wspomagali rodziców zwłaszcza przy opiece nad dziećmi. Kiedy byłam mała każde popołudnie spędzałam z Babcią, czekając aż mama wróci z pracy.  Choć Babcia odeszła jeszcze zanim skończyłam studia, ten dzień wydaje mi się ciągle bardzo znaczący.

Są pewne rzeczy, których żałuję, ale zaczynam je rozumieć dopiero po latach, pojmując lepiej trudne meandry rodzinnych historii. Żałuję tego, że zawsze brakowało mi śmiałości żeby zapytać babcię o przeszłość. Babcia też nie lubiła się narzucać ze wspomnieniami i dla tego po jej odejściu znalazłyśmy z mamą szufladę ze zdjęciami osób, o których nie wiedziałyśmy nic lub niewiele.

NIE BÓJMY SIĘ

Rozumiem, że zastygłe pod skorupą lat trudne wspomnienia, po prostu nie mogły zostać wydobyte na powierzchnię. Rozumiem też, że było to powodem tego, że babcina czułość wyrażała się w inny sposób niż na przykład mojej mamy, lub którejś z moich obecnych przyjaciółek, które mamami zostały niedawno. Mianowicie babcia okazywała czułość w sposób praktyczny – czyniła zapasy żywności, przygotowywała dwudaniowy  obiad punktualnie na piętnastą, kolację zawsze starała się przygotowac z produktem mlecznym. Centrum życia mojej babci stanowiła kuchania. Jak wiele osób z przedwojennego pokolenia doświadczyła głodu, jednak dla dziecka, które nie słuchało o tym historii było to zupełnie niezrozumiałe. Dlatego nie bójmy się pytać o przeszłość, może nas doprowadzić do fascynujących odpowiedzi, które dotyczą też nas samych. 

Dziś, w Dzień Babci i Dziadka,  składam hołd mojemu wewnętrznemu dziecku głodnemu rodzinnych historii. Przedstawiam Wam nowy dział  na stronie Fotobasnie.pl – a wraz z nim pierwszą w tym dziale książkę. Książkę Sensoryczną stworzoną dla podtrzymania jednej z najcenniejszych więzi, jakie mogą nam się trafić w zyciu – relacja wnuk-dziadek (w dowolnej konfiguracji płciowej). Książka Sensoryczna dla Dziadków i Wnucząt  o prostym tytule, to książka której karty otwierają za każdym razem nową przygodę.

KSIĄŻKA DLA DZIADKÓW I WNUCZĄT – SKĄD POMYSŁ?

Inspiracją do tej książki była pewna rodzina, która zamówiła u nas FotoBaśń „Wrzosowa Wróżka”. Kiedy otrtzymali przesyłkę dostałam bardzo nietypową prośbę. Zapytali czy mogą zamówić jeszcze dwie takie same książki. Po co komu 3 egzemplarze tej samej fotoksiążki? Przecież koszty są niemałe a komu innemu byłyby użyteczne poza gronem najbliższych?

Właśnie o grono najbliższych chodziło – okazało się, że dziadkowie obdarowanych dzieci (i to z dwóch stron) chcieli otrzymać książkę, w której są ich wnuczęta! Co za niezwkle dumni z dzieci dziadkowie. Wzruszyła mnie ta pełna miłości postawa, jednak pomyślałam, że obdarowywanie ich baśnią zaprojektowaną dla dzieci nie ma wiele sensu. Po pierwsze dzieci będą już tę książkę znały, będą się więc nudzić przy ewntualnym wertowaniu,  a sami dziadkowie nie będą przecież studiować fabuły o Wróżce w jesienne wieczory.

I CO DALEJ?

Uznałam, że najlepiej obdarować ich książką, która z jednej strony pozwoli im aktywnie i kreatywnie spędzać czas ze swoimi wnukami kiedy te będą u dziadków z wizytą. Z drugiej będzie wyrażała tę niezachwianą dumę i miłość jaką żywią do małych pociech. To jednak nie wszystko. Dla mnie najważniejsza jest więź. Dwa pokolenia, które łączy niezwykłe oddanie z jednej i ufnośc z drugiej strony. Dlatego książka jest pomyślana tak, aby po latach móc do niej wrócić jak do rodzinnej pamiątki wspólnie spędzonych z dziadkami chwil.

CO ZNAJDZIEMY W KSIĄŻCE

Jedna z naszych klientek zwróciła uwagę, że na każdej stronie zdania zaczynają się od „Moja wnuczka Hania to…”, „Moja wnuczka Hania tamto…”. Cieszę się, że to zauważyła, tym bardziej, iż to zabieg celowy. Kochający dziadkowie lubią powtarzać z dumą, co potrafią ich wnuczęta. To, że zdanie zawsze zaczyna się od „Moja Wnuczka…”, „Mój Wnuczek…” to wyraz właśnie tego niezmąconego uczucia.

Jak osobiście widzę tę książkę? Widzę ją jako podarunek właśnie dla Dziadków. Choć nie tylko w ramach prezentu na Dzień Babci i Dziadka.  Książka będzie cierpliwie stać i czekać na wnkuki, aż pojawi się okazja do wspólnego uzupełnienia książki,  do wspólengo zaśpiewania piosenki, nauczenia się literek, policzenia baranków. Ten rozwijający prezent, pełen zapisków, pamiątek i wspólnych zdjęć trafi w ręce wnuka po latach, gdy zabraknie tych których tak kochaliśmy, stając się pięknym zapiskiem wspólnie przeżytych chwil.

Ja bardzo chciałabym mieć taką pamiątkę po mojej Babci.